Wszyscy ludzie prezydenta

Dziennikarze Washington Post kontra Richard Nixon
All the President's Men (1976)
Chronometraż: 2:18 (138 min)

brak ocen
7.7/10
2108
7.5/10
12260
7.9/10
136000
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$8 500 000
Opłaty
$70 600 000
Reżyser
Scenariusz
Producent
Walter Coblenz
Operator
Kompozytor
David Shire
Artysta
George Jenkins, Robert I. Jillson
Casting
Alan Shayne
Instalacja
Robert L. Wolfe
Cały zespół (56)

Krótki opis

W 1972 r. pięciu ludzi zostaje aresztowanych za włamanie do głównej siedziby demokratów w Waszyngtonie, znajdującej się w budynku Watergate. Okazuje się, że osoby te były powiązane z krajowym komitetem działającym na rzecz ponownego wyboru Nixona na prezydenta. Bob Woodward, reporter Washington Post, zbiera materiały dotyczące włamania, nie wiedząc, że znajdzie w tej sprawie coś interesującego. Wkrótce dziennikarz Carl Bernstein nawiązuje współpracę z Bobem. Mężczyzna o pseudonimie Deep Throat podpowiada Bobowi, czym warto się zainteresować.

Co pozostało za kulisami

  • Film oparty jest na książce dokumentalnej o tym samym tytule, napisanej przez dziennikarzy Boba Woodwarda i Carla Bernsteina, którzy w 1973 roku prowadzili śledztwo w sprawie afery Watergate dla gazety The Washington Post.
  • Frank Wills (1948-2000), ochroniarz, który jako pierwszy podniósł alarm w związku z włamaniem do pomieszczeń Krajowego Komitetu Demokratycznego w kompleksie „Watergate” w Waszyngtonie 17 czerwca 1972 roku, został zwolniony z pracy kilka dni później bez podania przyczyny. Przez trzy lata pozostawał bezrobotny, aż zagrał samego siebie w tym filmie (nagranie zajęło jeden dzień). Po tym Wills już więcej nie pracował, zmarł w 2000 roku w wieku 52 lat.
  • W jednej ze scen bohater Roberta Redforda przez sześć minut nieprzerwanie rozmawia przez telefon. Scena została nakręcona jednym długim ujęciem. Pod koniec aktor zapomniał i nazwał rozmówcę niewłaściwym imieniem, jednak sam tego nie zauważył. Stale pozostawał w roli, więc podczas ostatecznego montażu postanowiono użyć właśnie tego dublu.
  • Obaj aktorzy grający główne role nauczyli się na pamięć replik swoich partnerów, co pozwoliło im przerywać sobie wzajemnie w połowie zdania, nie wychodząc z roli. Pozostali aktorzy mieli z tego powodu trudności, jednak stworzyło to niezapomniany klimat realizmu.
  • Hal Holbrook (1925-2021) był pierwszym i jedynym aktorem, którego twórcy filmu wyobrażali sobie w roli informatora znanego jako „Głębokie Gardło”. Holbrook początkowo odmówił zagrania tej roli, uważając ją za mało znaczącą, i przekonać go udało się dopiero Robertowi Redfordowi. Osobiście przyjechał do Holbrooka do domu i przekonał go, że widzowie zapamiętają jego bohatera bardziej niż kogokolwiek innego.
  • Robert Redford uważał, że jeśli zostanie obsadzony w roli Boba Woodwarda, cała uwaga w filmie skupi się na jego bohaterze, chyba że jego partnerem będzie gwiazda o równie wielkim uznaniu. Dlatego zwrócił się do Dustina Hoffmana z propozycją zagrania Carla Bernsteina (propozycję złożył Hoffmanowi podczas meczu koszykówki).
  • Kiedy bohater Roberta Redforda odebrał telefon od Kennetha Dalberga (1917-2011) z informacją o porwaniu jego żony, nie było to wymysłem twórców filmu. 27 lipca 1972 roku, kilka dni przed telefonem Woodwarda do Dalberga, Virginia Piper, żona znanego biznesmena i przyjaciela Dalberga, została porwana z jej domu w Minnesocie. Po kilku dniach jej mąż zapłacił oklep w wysokości 1 miliona dolarów i kobietę uwolniono.
  • Przygotowując się do zdjęć, Robert Redford i Dustin Hoffman przez kilka tygodni codziennie odwiedzali redakcję gazety The Washington Post, obserwując dziennikarzy i uczestnicząc w naradach. Pewnego dnia w holu redakcji pojawili się uczniowie liceum na wycieczce i, zobaczywszy Redforda, zaczęli go filmować. W tym momencie minął ich Bob Woodward. Redford powiedział uczniom: „Oto prawdziwy Bob Woodward, którego gram. Może lepiej sfilmujecie jego?” – ale uczniowie nie zaczęli filmować Woodwarda. Hoffman później opowiadał, że w redakcji wzięto go kiedyś za swojego i poproszono, żeby przyniósł jakiś drobny artykuł biurowy. Miał wtedy długie włosy, ubierał się skromnie i przyjęto go za kuriera.
  • Dźwięki pracujących maszyn do pisania na początku filmu zostały stworzone przez nałożenie na dźwięki maszyny do pisania dźwięków strzałów i uderzeń batem. Scena symbolizowała główny przekaz filmu: słowo jest bronią. Stąd też finałowa scena, w której teleks drukuje nagłówki z dźwiękiem artyleryjskiej kanonady (użyto dźwięku salwy 21 dział).
  • Każdy szczegół i drobiazg w scenariuszu został starannie sprawdzony i zweryfikowany.
  • Autorowi scenariusza Williamowi Goldmanowi (1931-2018) przyszło nieco zmienić repliki redaktora Harry'ego Rosenfelda. Uważał, że w przeciwnym razie widzowie uznaliby to za niewiarygodne i że posiadanie takiego poczucia humoru jak Goldman jest po prostu niemożliwe.
  • Imiona obojga głównych bohaterów zostały napisane w następujący sposób: imię Redforda znajdowało się powyżej imienia Hoffmana na plakatach i w zwiastunach, a imię Hoffmana pojawiało się przed imieniem Redforda w samym filmie.
  • Przygotowując się do zdjęć, Robert Redford i Dustin Hoffman przez kilka tygodni codziennie odwiedzali redakcję gazety The Washington Post, obserwując dziennikarzy i uczestnicząc w naradach. Pewnego razu w holu redakcji pojawili się uczniowie szkół średnich na wycieczce i, zobaczywszy Redforda, zaczęli go filmować. W tym momencie przechodził obok Bob Woodward. Redford powiedział uczniom: „Oto idzie prawdziwy Bob Woodward, którego ja gram. Może lepiej go sfilmujecie?” – ale uczniowie nie zaczęli filmować Woodwarda. Hoffman później opowiadał, że w redakcji wzięto go kiedyś za swojego i poproszono, żeby przyniósł jakąś drobnostkę biurową. Wtedy miał długie włosy, ubierał się skromnie i wzięto go za kuriera.
  • Przygotowując się do zdjęć, Robert Redford i Dustin Hoffman przez kilka tygodni codziennie odwiedzali redakcję gazety The Washington Post, obserwując dziennikarzy i uczestnicząc w naradach. Pewnego razu w holu redakcji pojawili się uczniowie liceum na wycieczce i, zobaczywszy Redforda, zaczęli go filmować. W tym momencie przechodził obok Bob Woodward. Redford powiedział uczniom: „Oto idzie prawdziwy Bob Woodward, którego ja gram. Może lepiej go sfilmujecie?” – ale uczniowie nie zaczęli filmować Woodwarda. Hoffman później opowiadał, że w redakcji wzięto go kiedyś za swojego i polecono pobiegać po drobiazgi biurowe. Włosy miał wtedy długie, ubierał się skromnie i przyjęto go za kuriera.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.