Spartakus

Szkolili go, by zabijał dla ich przyjemności... ale wyszkolili go odrobinę za dobrze.
Spartacus (1960)
Chronometraż: 3:17 (197 min)

brak ocen
7.5/10
2407
7.8/10
34322
7.9/10
151000
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$12 000 000
Opłaty
$90 000 000
Witryna internetowa
Reżyser
Scenariusz
Plutarch
Operator
Kompozytor
Artysta
Alexander Golitzen, Roger K. Furse
Casting
Instalacja

Krótki opis

Tereny dzisiejszej Libii, rok 73 p.n.e. Rzymski trener niewolników, Lentulus Batiatus (Peter Ustinov), jest pod wrażeniem sprawności jednego z trackich więźniów, niejakiego Spartakusa (Kirk Douglas), i sprowadza go do swojej szkoły gladiatorów. Trak trenuje pod okiem okrutnego Marcellusa (Charles McGraw), jednocześnie zakochując się w niewolnicy Varinii (Jean Simmons). Pewnego razu Spartakus, sprowokowany przez Marcellusa, wszczyna bunt, zakończony opanowaniem całej placówki. Zawiązuje się powstanie przeciwko rzymskim oprawcom.

Co pozostało za kulisami

  • Film został nakręcony na podstawie powieści Howarda Fasta o tym samym tytule.
  • Stanley Kubrick podjął się reżyserii filmu po tym, jak Kirk Douglas pokłócił się z reżyserem Anthonym Mannem. Według Piotra Ustinowa, scena w kopalniach soli była jedyną, którą Mann zdążył nakręcić.
  • Reżyserii zrezygnował David Lean, a Laurence Olivier nie chciał łączyć funkcji aktorskiej i reżyserskiej.
  • Jako współproducent filmu, Kirk Douglas doprowadził do tego, aby do pracy nad filmem zaangażowani zostali dramaturg Dalton Trumbo i aktor Peter Brocco, którzy w tamtym czasie znajdowali się na "czarnej liście". Pojawienie się nazwiska Trumbo w napisach filmu było pierwszym oficjalnym uznaniem dla spisanego pisarza od 1947 roku i de facto końcem "czarnej listy".
  • Kubrickowi nie dano kontroli nad scenariuszem, który uważał za "głupie moralizatorstwo". Od tego czasu Kubrick w pełni kontrolował produkcję swoich filmów.
  • Z 167 dni, które Kubrick potrzebował do nakręcenia filmu, sześć tygodni zajęło przygotowanie rozbudowanych scen bitewnych, w których 8500 statystów odtworzyło bitwy między wojskami rzymskimi a armią Spartakusa.
  • Ingrid Bergman, Jeanne Moreau, Elsa Martinelli i Jean Simmons zrezygnowały z roli Varii. Ostatecznie miała ją zagrać Sabina Betmann, jednak gdy Kubrick dołączył do projektu, zwolnił tę aktorkę i ponownie zaprosił Simmons, która tym razem przyjęła jego propozycję.
  • Scenarzysta Dalton Trumbo chciał, aby rolę pirata powierzono Orsonowi Wellesowi. Jednak ostatecznie zagrał ją Herbert Lom.
  • Aby przyciągnąć gwiazdy do ról drugoplanowych, Kirk Douglas oferował im różne wersje scenariusza, w których ich postacie wyglądały najkorzystniej.
  • Według plotek, Tony Curtis, zmęczony długimi i wyczerpującymi zdjęciami, zapytał Jean Simmons: "Z kim muszę się przespać, żeby uciec z tego filmu?" Na to Simmons odpowiedziała: "Daj mi znać, kiedy się dowiesz".
  • Operator Russell Metty opuścił plan zdjęciowy, skarżąc się, że Kubrick nie pozwala mu pracować. Gdy Metty jednak wrócił na plan, Kubrick nadal go naciskał, a nawet przejął dużą część pracy operatorskiej. Metty był bardzo niezadowolony i chciał, aby jego nazwisko usunięto z napisów.
  • W filmie Spartakus był niewolnikiem od urodzenia. W rzeczywistości służył we wojskach pomocniczych armii rzymskiej, zdezerterował, ale został schwytany i sprzedany w niewolę. Stanley Kubrick wiedział o tym, ale uznał, że taki zwrot fabularny nie jest wystarczająco bohaterski.
  • W rzeczywistości Krass nie palił się chęcią ścigania armii Spartakusa. Uważa się, że decydująca bitwa rozpoczęła się od próby zwabienia Rzymian w pułapkę. Poza tym, Krass wygrał bitwę w zasadzie samodzielnie – rola Pompejusza ograniczyła się do zniszczenia 5000 uciekających z pola bitwy niewolników.
  • Wydarzenia z sceny "Ja jestem Spartakus!", jak i wszystkie późniejsze, są wymysłem scenarzystów i nie mają podstaw historycznych: większość źródeł zgadza się, że Spartakus zginął w bitwie.
  • Film został ponownie wydany w radzieckim kinie w 1984 roku i obejrzało go 28,2 mln widzów przy nakładzie 1171 kopii. Łączna liczba sprzedanych biletów na "Spartakusa" w ZSRR wyniosła (z uwzględnieniem dwóch serii) 178,4 mln. Nawet przy średniej cenie w granicach 30 kopiejek, dochody kasowe filmu w radzieckim kinie mogły sięgać kwoty 53,5 mln rubli, co według ówczesnego oficjalnego kursu walutowego równało się 86,3 mln dolarów.
  • Film zajmuje 5. miejsce pod względem frekwencji wśród zagranicznych filmów w radzieckim kinie podczas pierwszego wydania.
  • Przy budżecie 12 mln dolarów, film stał się najdroższym projektem firmy Universal w 1960 roku.
  • Pod koniec 1957 roku Edward Lewis, partner Kirka Douglasa w firmie produkcyjnej Bryna, zaproponował mu nabycie praw do ekranizacji książki Howarda Fasta. Kirk zainteresował się książką, ale nie przywiązywał do niej dużej wagi i odkładał wykup praw na później. Douglas miał już udane doświadczenie z tematyką historyczną w United Artists w filmie „Wikingowie”, ale na ten moment nie planował do niej wracać. Sytuacja zmieniła się na początku 1958 roku, kiedy Douglas dowiedział się o nowym, wysokobudżetowym projekcie MGM „Ben-Hur”. Douglas, uważając, że pasuje do głównej roli, zaczął „pracować” nad Williamem Wylerem. Wyler w odpowiedzi zaproponował Douglasowi zamiast roli Ben-Hura rolę drugoplanową Messali. Kirk odmówił i zaczął planować kontratak o odpowiedniej skali, wracając do odłożonego pomysłu. Ze własnych środków nabył opcję na ekranizację powieści Fasta. Następnie aktor rozpoczął negocjacje z United Artists w sprawie realizacji filmu poświęconego powstaniu gladiatorów.
  • Szef United Artists, Artur Krim, odmówił zaakceptowania filmu do produkcji. Firma już ogłosiła film roboczo zatytułowany „Gladiatorzy”, na podstawie książki Arthura Koestlera o tym samym tytule. Reżyserem projektu miał być Martin Ritt, scenarzystą – Abraham Polonski, a Yul Brynner wyraził zgodę na odegranie głównej roli. Okładkę jednego z ówczesnych wydań magazynu Variety zdobiło zdjęcie Brynnera w stroju gladiatora. Douglas zaproponował połączenie dwóch projektów w jeden, ale Brynner odrzucił propozycję. Co więcej, United Artists posiadało prawa autorskie do tytułów „Gladiatorzy” i „Spartakus”. Niemniej jednak Douglas uznał, że jego konkurenci blefują i musi doprowadzić własny pomysł do maksymalnej gotowości. Douglas dowiedział się od informatorów, że ekipa „Gladiatorów” zamierza kręcić film w całości w Europie, co oznacza, że rozpoczną zdjęcia dopiero wiosną 1959 roku. „Spartakusa” natomiast zaproponował kręcić w całości w USA i rozpocząć natychmiast – w styczniu 1959 roku.
  • Kirk Douglas wstępnie wybrał autora książki jako scenarzystę filmu. Howard Fast nie miał doświadczenia w pisaniu scenariuszy. 102-stronicowy szkic scenariusza Fasta nie spodobał się nikomu. Przeczytawszy pierwsze 60 stron, Douglas nazwał je „katastrofą”: postacie były karykaturalne, a fabuła zbyt „rozmowna”. Ogólnie rzecz biorąc, opowieść dotyczyła nie tyle Spartakusa, co powstania. Jednak właśnie ten szkic, z braku lepszego, Douglas zaniósł do konkurencyjnej wytwórni United Artists – do studia Universal. Spotkanie odbyło się 27 maja 1958 roku. Szef działu produkcji studia Universal, Ed Mull, po zapoznaniu się z rękopisem, wykazał umiarkowane zainteresowanie, ale ogólnie pomysł przypadł mu do gustu. Przedstawiciele studia zgodzili się z propozycją i zalecili dopracowanie scenariusza. Opcja na powieść wygasała; decyzja była potrzebna natychmiast. Douglas zwrócił się do Daltona Trumbo.
  • Kirk Douglas zwrócił się do Daltona Trumbo o pomoc w napisaniu scenariusza. Bryna miała z Trumbo długoterminowy kontrakt, a "Spartakus" był jedną z wielu ich wspólnych prac. Producenci mieli ciągłe problemy z wypłatą honorarium "w cieniu". Częścią umowy było zobowiązanie Trumbo do umieszczenia jego nazwiska w napisach, co pomogłoby zarówno studiu, jak i pracownikowi. W marcu 1958 roku Bryna specjalnie zatrudniła specjalistę ds. PR, aby zbadał opinię publiczną na wypadek pojawienia się nazwiska Daltona w napisach.
  • Główna praca nad scenariuszem przypadła na okres od lipca do grudnia 1958 roku. W tym czasie Trumbo, piszący pod pseudonimem „Sam Jackson”, przygotował jeden po drugim trzy wersje scenariusza, z których ostatnia w takim stopniu usatysfakcjonowała producentów, że można było już planować zdjęcia. Tymczasem pod koniec 1959 roku na posiedzeniu komisji ds. badania działalności antyamerykańskiej (HUAC) podniesiono kwestię, dlaczego skazany przez komisję pisarz nadal aktywnie współpracuje z Universal, i przedstawiciele studia musieli w związku z tym udzielać wyjaśnień.
  • W październiku 1958 roku podczas spotkania między United Artists i Universal odbyła się dyskusja na temat dalszych działań obu studiów. Dyrektor generalny Universal, Milton Rackmill, ku zaskoczeniu Douglasa, oświadczył, że w styczniu przyszłego (1959) roku firma rozpocznie pracę nad filmem „Spartakus”. Przedstawiciele United Artists odpowiedzieli na to śmiechem. Podczas przerwy w negocjacjach Douglas podszedł do przedstawiciela United Artists, Arthura Krima, i zaproponował polubowne rozwiązanie sprawy. „Mamy długą wspólną drogę i powstanie jeszcze wiele filmów” – powiedział. 27 października 1958 roku United Artists uznała porażkę w projekcie „Gladiatorzy”, informując o braku roszczeń wobec konkurencji. Było to w dużej mierze zasługą agenta Kirka Douglasa, przedstawiciela firmy zajmującej się pozyskiwaniem talentów MCA Inc., Leo Wassermana. Nazwiska Laurence’a Oliviera, Charlesa Laughtona i Petera Ustinova, którzy zasłynęli właśnie w filmach płaszczowych, mówiły same za siebie. Negocjacje z brytyjskimi aktorami w sprawie warunków udziału odbyły się w Londynie w lipcu 1958 roku. „Spartakus” został wpisany w plany studia Universal na przyszły rok.
  • Na stanowisko reżysera Kirk Douglas rozważał kandydatury Josepha Mankiewicza i Stanleya Kubricka. Jednak studio nalegało na swój wybór reżysera. Został nim Anthony Mann, który miał reputację reżysera kasowego, ale był znany przede wszystkim z westernów. Douglas zgodził się tylko dlatego, że harmonogram produkcji był już opóźniony o trzy miesiące i ważne było, aby jak najszybciej rozpocząć pracę. Uważał, że Mannowi trudno będzie pokazać tragedię jednostki w wysokobudżetowym filmie historycznym z bitwami.
  • Wybór aktorów rozpoczął się jeszcze latem 1958 roku. Przy wyborze aktorów Douglas kierował się najbardziej znanymi nazwiskami i postępował zgodnie z wypróbowaną zasadą: niewolnicy – Amerykanie, Rzymianie – aktorzy brytyjscy. Sam Douglas od razu zdecydował się na główną rolę.
  • Laurence Olivier i Charles Laughton postawili warunek dopracowania scenariusza, ponieważ tekst im nie odpowiadał. Ponadto gwiazdy podejrzewały, że otrzymały różne wersje scenariusza. W rezultacie, w trakcie produkcji Douglas musiał mierzyć się z tym, że Olivier, Laughton i Ustinow zaczęli knuć intrygi w stylu rzymskich senatorów. Podejrzewając się nawzajem o nieuczciwą grę, próbowali wywalczyć sobie większą rolę i dłuższy tekst. Ustinow napisał w swojej autobiograficznej książce: „Jak na Bałkanach w dawnych czasach, te same intrygi”.
  • W pierwotnym scenariuszu nie było roli dla Tony’ego Curtisa, ale aktor, wykazując się uporem, przekonał producenta o jej konieczności. Rola niewolnika Antonina została napisana „pod niego” i wprowadzona do scenariusza.
  • Produkcja filmu rozpoczęła się 27 stycznia 1959 roku.
  • Dekoracje do filmu zostały w większości wzniesione na gruntach należących do Universal w okolicach Los Angeles, gdzie studio dysponowało powierzchnią około 422 akrów. Część zdjęć plenerowych odbyła się w rejonie Doliny Śmierci. Jako willa Krassusa wykorzystano wiejską rezydencję magnata medialnego Williama Randolpha Hearsta, wzniesioną w stylu antycznym.
  • Dwie tygodnie po rozpoczęciu zdjęć Douglas wrócił do wyboru reżysera i podniósł problem w rozmowach ze studiem. Według jednej z wersji, Anthony’emu Mannowi nie było łatwo pracować z błyskotliwą brytyjską obsadą aktorską. Zbyt faworyzował Petera Ustinowa, zgadzając się z jego opiniami tam, gdzie nie powinien był, co negatywnie wpływało na zespół. Samemu Douglasowi trudno było pracować na planie z Laurence’em Olivierem. Kirk nie miał tak solidnej szkoły aktorskiej, bardziej polegał na intuicyjnym rozumieniu gry i swoich danych fizycznych. Potrzebował kogoś innego na fotelu reżysera. Inną przyczyną sporów były rozbieżności między producentem a reżyserem w kwestii romantycznych relacji Spartakusa i Varii, których Mann nie chciał wprowadzać do filmu.
  • Po odejściu Manna Kirk Douglas ponownie zaproponował kandydaturę Kubricka, z którym z powodzeniem współpracował w „Szlaku chwały”, nazywając go „przyszłym Eisensteinem” i jednocześnie „utalentowanym kawałkiem gówna”. Tym razem wszyscy wiodący aktorzy stanęli po stronie Douglasa, a studio zostało zmuszone do zaakceptowania opinii kolegialnej. Kirk i Stanley byli blisko znajomymi, często grali razem w pokera. Podczas jednej z partii Kirk złożył propozycję, aby stanął na czele produkcji za honorarium w wysokości pięciu tysięcy dolarów tygodniowo. Kubrick otrzymał łącznie 155 tysięcy dolarów za film (dwa razy więcej niż Mann). Stanley zgodził się, nawet nie czytając scenariusza. 30-letni reżyser i jego firma produkcyjna Harris-Kubrick w tamtym czasie szukali pracy.
  • 13 lutego 1959 roku Anthony Mann otrzymał pełne rozliczenie. Zdjęcia nie opóźniły się o ani jeden dzień. 14 lutego Douglas, wykorzystując dekoracje areny treningowej szkoły gladiatorów, przedstawił ekipie nowego kierownika. Kirk zdawał sobie sprawę, że w osobie Stanleya Kubricka zyskuje utalentowanego reżysera, ale z ambicjami i zarozumieniem adekwatnymi do jego umiejętności. Zapoznawszy się szczegółowo ze scenariuszem i stanem prac nad „Spartakusem”, Stanley nie wyraził optymizmu. Jak później wspominał, „w filmie było wszystko, tylko nie dobra historia”. Studio Universal i Douglas jako producent wykonawczy znaleźli się w trudnej sytuacji. Największy projekt oparty na „marksistowskim” dziele stanął pod kierownictwem 30-letniego, mało znanego reżysera i scenarzysty z „czarnej listy”. Kubrick również znalazł się w kontrowersyjnej sytuacji. Z jednej strony, stanął na czele produkcji jednego z najdroższych filmów w historii kina, z drugiej zaś, znalazł się w pozycji reżysera studijnego i był ograniczony w wielu decyzjach. Nie miał możliwości zmiany scenariusza i koncepcji. Douglas przypisywał jego niezadowolenie wymuszonej zmianie reżysera, która nigdy nie służy filmowi, ale „statek już wypłynął w rejs” i nie było już odwrotu.
  • Pierwszą rzeczą, jaką zrobił Kubrick na stanowisku reżysera, było zwolnienie Sabiny Betmann. W swoim zwykłym, bezceremonialnym stylu wezwał niemiecką aktorkę i oświadczył, że wątpi w jej zdolności aktorskie. Kubrick poprosił aktorkę o improwizację, przedstawiając silną emocję, ale Sabina, zaskoczona, spanikowała i została zwolniona. Kubrick zaprosił na zdjęcia brytyjską aktorkę Jean Simmons.
  • Stanley Kubrick zażądał dopracowania i skrócenia scenariusza, który na początku produkcji liczył około 1600 stron. Ostatnia, czwarta wersja została napisana już dla Stanleya Kubricka, kiedy ten objął fotel reżysera; jednak i ta wersja wywołała poważne kontrowersje.
  • Obraz i scenariusz stały się przedmiotem zderzenia trzech różnych podejść i wizji dotyczących „Spartakusa”. Przedstawiciel Universal, Ed Mull, widział film jako skromny w formie, kameralny, „intymny” i w miarę możliwości zbliżony do faktów, z budżetem około 3-4 mln dolarów. Mull mówił: „Bardzo miło jest dostrzec głębokie idee w filmie, ale to, co naprawdę ważne, to opinia publiczności”. Uważano, że poglądów studia trzymał się również Kirk Douglas. Dalton Trumbo włożył w scenariusz lewicowy podtekst polityczny i próbował przekazać przesłanie widzowi. Kubrick widział film jako widowiskowy i odbierany wizualnie. Martwiła go również tematyka moralnego rozkładu republiki rzymskiej, która podważała ją od wewnątrz. Douglas i Trumbo rozumieli, że zbyt spolaryzowany politycznie film może okazać się niezainteresujący dla publiczności. Jeśli nie zwróci w dystrybucji największego w historii studia budżetu, to konsekwencje dla nich będą nieprzyjemne.
  • Od samego początku pracy nad scenariuszem Trumbo nie ustawał w próbach zachowania swojego rozumienia i swojego obrazu Spartakusa. W roboczej wersji scenariusza (grudzień 1958 roku) w ogóle nie było żadnej sceny bitew, w tym również finałowej. Widz widział tylko konsekwencje starć, przedstawione obrazowo i surrealistycznie, na przykład pływające po rzece hełmy, krew w wodzie i wiele ciał pozostałych na polu bitwy. Trumbo skupił się na opracowaniu scen rozgrywających się w Rzymie, ponieważ w nich zaangażowani byli kosztowni brytyjscy aktorzy i trzeba ich było uwiecznić w pierwszej kolejności. Sceny z bitwami niewolników trafiły do scenariusza dopiero po jego dopracowaniu w trakcie produkcji.
  • Ostatnia wersja scenariusza filmu powstała wspólnymi siłami. Jak zauważył Trumbo, w ostatecznej wersji filmu jego udział w scenariuszu wynosił około 50%. W wyniku dopracowania scenariusza przez reżysera z pierwszych 30 minut filmu usunięto wszystkie repliki głównego bohatera.
  • Douglas uważał, że Kubrick będzie mu wdzięczny za daną szansę, ale reżyser rzadko szedł na kompromisy, starając się, gdzie to możliwe, bronić swojego zdania. Studio i producent nie byli zadowoleni z tempa produkcji. Kubrickowi wystarczało nakręcenie zaledwie dwóch scen dziennie, podczas gdy studio wymagało znacznie szybszego tempa. Zachowywał się nieco arogancko i bezwzględnie. Za plecami aktorzy nazywali szefa produkcji Stanley Hubris (‚Pyszny Stanley’). Ze swoim zwykłym perfekcjonizmem reżyser ingerował w pracę operatora w szczegóły, które zwykle pozostawiano specjalistom. Stanley miał własne wyobrażenie o tym, jak powinna poruszać się kamera, jak należy ustawić światło. Domagał się większej liczby zbliżeń na twarze aktorów, poruszającej się kamery podążającej za nimi. Kubrick, pochłonięty pracą i nie zwracając uwagi na swój wygląd, przez kilka dni pracował, nie zmieniając ubrania. Douglas, nie wytrzymując, podjechał do niego na koniu (sam kręcił scenę na koniu) i zwrócił mu uwagę, że powinien kupić nowe ubranie.
  • Douglas w Hollywood uchodził za osobę dość trudną w kontaktach, a według relacji Charlesa McGrowa, momentami słabo panował nad sobą. Na planie zdjęciowym nie obyło się bez kontuzji. W jednej ze scen powstania w szkole gladiatorskiej Spartakus złapał lanistę Marcellusa (McGrowa) w podwójny nelson i zanurzył głowę przeciwnika w kocioł z zupą. Z powodu nieuwagi Douglas złamał Charlesowi McGrowowi szczękę. Poraniony aktor, mimo to, dzielnie dokończył ujęcie. W innej scenie, podczas walki na drewnianych mieczach, Douglas złamał kaskaderowi żebro. Scena ukrzyżowania Spartakusa była dla ekipy dość trudna i wymagała wielu dubli. Kiedy podczas próbnych projekcji Douglas odkrył, że scenę znacznie skrócono podczas montażu, wszczął skandal. Chwyciwszy asystenta reżysera Boba Lawrence'a za kołnierz, zaczął krzyczeć: „Czy wiesz, ile czasu musiałem wisieć na tym przeklętym krzyżu!? A teraz wszystko wycięto? Jesteś zwolniony!”. Wściekły aktor rozerwał koszulę Lawrence'a, a z trudem odciągnął go producent Edward Lewis.
  • W trakcie produkcji filmu na jeden miesiąc z pracy wypadła Jean Simmons – potrzebowała pilnej operacji z powodu problemów w dziedzinie ginekologii. Curtis, odnosząc uraz nogi podczas gry w tenisa, przez długi czas poruszał się w gipsie. Te i inne choroby opóźniły postęp prac nad filmem o ponad miesiąc, co bardzo martwiło Douglasa, który starał się za wszelką cenę oszczędzać.
  • Zdjęcia filmu zostały ukończone 1 sierpnia 1959 roku. 14 września odbył się wstępny pokaz technicznej kopii montażowej w studiu filmowym. Wyniki zadowoliły tylko Kubricka. Wszyscy pozostali byli niezadowoleni, szczególnie Trumbo. Według relacji świadków, po zobaczeniu tego był wściekły. Zazwyczaj scenarzyści nie wtrącają się w proces produkcji, a to było szczególnie trudne w sytuacji Trumbo, ale on tego nie zostawił. Przez następne trzy dni Trumbo napisał 80-stroniczny memorandum, w którym szczegółowo przeanalizował materiały filmu i poddał je głębokiej krytyce.
  • Po wyrażonych przez Daltona Trumbo zastrzeżeniach dotyczących montażowej kopii filmu, Kirk Douglas i Edward Lewis uznali krytykę za słuszną i wsparli scenarzystę. Studio przeznaczyło dodatkowy pół miliona dolarów na poprawki i zgodziło się na kontynuację zdjęć. Z uwagi na oszczędności Douglas zaproponował przeniesienie scen bitewnych do Europy. Studio nalegało na przeprowadzenie całego planu zdjęciowego w USA. Ostatecznie osiągnięto porozumienie o przeniesieniu części produkcji do Hiszpanii. W październiku ekipa filmowa spędziła około 20 dni w okolicach Madrytu. W negocjacjach dotyczących udziału hiszpańskich żołnierzy w masówkach brał udział sam dyktator Franco. 8 tysięcy żołnierzy odgrywało role legionów rzymskich i armii gladiatorów. Zbudowano trzy wieże o wysokości około trzydziestu metrów, aby zainstalować na nich kamery i ująć formacje armii rzymskiej w każdym szczególe z odległości około 800 metrów. Operatorem w tej części filmu był Clifford Styne. Efektowne manewry rzymskich kohort na polu bitwy realizowano według szkiców Sola Bassa. Jak twierdził artysta, stworzył je pod wpływem scen bitewnych z „Aleksandra Newskiego”. Mistrzostwo realizacji wywarło tak duże wrażenie na przedstawicielach studia i całej ekipie filmowej, że po hiszpańskiej części filmu plotki za plecami młodego reżysera ustały.
  • Dalton Trumbo próbował przekonać studio, że trzeba dodać więcej scen bitew z zwycięstwami niewolników, ale nie udało mu się. Przedstawiciele studia powoływali się na przekroczenie budżetu filmu. Douglas próbował zrealizować kompromisowy pomysł pokazania animowanej mapy, demonstrującej sekwencję bitew i skalę zwycięstw powstańców. Sol Bass przygotował kilka szkiców mapy. Nawet zamierzano je wstawić do filmu, ale stylistycznie nie pasowały do warstwy wizualnej.
  • Ostateczne zmiany film przeszedł bezpośrednio przed premierą. Przedstawiciel MPAA Jeffrey Shurlook wniósł kilka uwag dotyczących cenzury. Zażądał skrócenia sceny z ukrzyżowaniem, ponieważ jego zdaniem przesadnie smakowano w mękach głównego bohatera. Nie podobała mu się scena, w której Grakchus i Cezar odwiedzają rzymskie slumsy. Przedstawiciel MPAA zażądał przerobienia scen z nagą Jean Simmons. Dostrzegł także dwuznaczność we frazie Spartakusa „nigdy nie miałem kobiety”, którą również poprosił o zmianę. Kubrick skrócił te sceny. Jednak główną stratą filmu jest dwuznaczna „homoerotyczna” scena z udziałem Krassusa i Antonina. Po długich sporach scena nie trafiła do wersji kinowej z 1960 roku, a została przywrócona dopiero w 1991 roku.
  • Premiera filmu odbyła się w nowojorskim kinie De Mille Theatre 6 października 1960 roku. Przed rozpoczęciem dystrybucji przedstawiciele konserwatywnej organizacji Amerykański Legion rozesłali około 17 000 listów do mieszkańców kraju z apelem o bojkot filmu, w którym brali udział „komuniści”. Po wszystkich zmianach spowodowanych cenzurą Legion Przyzwoitości przyznał filmowi ocenę A3 (początkowo ustalono jeszcze bardziej surową B), co wpłynęło na wyniki. Dla widzów katolickich ta ocena miała pewną wagę. Duże znaczenie dla losów dystrybucyjnych filmu miało odwiedzenie go przez Johna Kennedy’ego w kinie w listopadzie 1960 roku. Nowo wybrany Prezydent USA przeszedł przez pikiety Amerykańskiego Legionu i uczestniczył w seansie filmu w Warner Theatre w Waszyngtonie.
  • Studio było tak pewne komercyjnego sukcesu filmu, że z góry ustaliło stałą cenę biletów w sieci roadshow, co praktykowano tylko po raz drugi w historii Universal.
  • Skrajnie prawicowi działacze hollywoodzcy Hedda Hopper i John Wayne wpłynęli na to, aby film nie został zgłoszony do Oscara w kategorii „Najlepszy film”.
  • Douglas z żalem żartował, że praca nad „Spartakusem” zajęła więcej czasu niż samo powstanie. Produkcja trwała ponad dwa lata, co, w porównaniu z amerykańską branżą filmową, wykracza daleko poza niepisane standardy. Oceniając film, Trumbo odczuwał mieszane uczucia. Był niezadowolony z tego, że w ostatecznym montażu filmu nie zrealizowano wszystkich jego zamysłów, chociaż odnosił się do samego filmu pozytywnie i martwił się o to, czy skandal wokół jego imienia i napisów nie zaszkodzi wynikom kasowym. Ostateczny montaż, jak się uważa, odpowiadał wizji studia i producenta wykonawczego (Douglasa). Bryna Company i Kirk Douglas po „Spartakusie” kontynuowali współpracę z Trumbo i wspólnie stworzyli szereg filmów. Charles Laughton był niezadowolony z montażu, zmiany swoich scen i groził pozwami.
  • „Spartakus” to jedyna praca Kubricka, w której był zatrudnionym reżyserem studiem. Niektórzy badacze jego twórczości nawet nie wliczają „Spartakusa” do jego dzieł autorskich.
  • Stanley Kubrick tak wypowiedział się o filmie: „Spartakus” to jedyny film, którym nie zarządzałem i który, moim zdaniem, został przez to osłabiony. Stało się tak z powodu konieczności podejmowania tysięcy decyzji, a jeśli nie podejmujesz ich samodzielnie, jeśli nie jesteś na tej samej fali, co osoby je podejmujące, (proces) staje się bardzo bolesny, jakim był. Oczywiście reżyserowałem aktorów, układałem sceny i montowałem film, więc, ograniczony słabością fabuły, starałem się zrobić wszystko, co możliwe… Jedynym (moim) filmem, którego nie lubię, jest „Spartakus”.
  • Po „Spartakusie”, pamiętając o wszystkich problemach związanych z cenzurą, Kubrick przeniósł się do Anglii i w dalszym ciągu pracował głównie za oceanem. Przejście od „Spartakusa” do „Lolity” uważa się za jedno z najbardziej nieortodoksyjnych w historii reżyserii, tak bardzo różnią się te dwa filmy. Uważa się, że w tym nieoczekiwanym zwróceniu się ku skandalicznej i „nieekranizowalnej” prozie Nabokowa, brzmiał swoisty wyzwanie reżysera hollywoodzkiemu systemowi i wszystkiemu, co nie zostało zrealizowane w „Spartakusie”.
  • Ulubiony temat Kubricka, powtarzający się w wielu jego filmach: szachy. W filmie można je zobaczyć w postaci czarno-białych płytek na podłodze w rzymskim senacie, gdzie rozgrywają się skomplikowane kombinacje polityczne. Również wyreżyserowane przemieszczanie się kohort rzymskiej armii w szyk szachownicy na polu decydującej bitwy z powstańcami.
  • Zaproszenie do skomponowania muzyki do filmu „Spartakus” zastało Alexa Northa we Francji. Zwykły czas pracy nad ścieżką dźwiękową w Hollywood to około 10 tygodni, wliczając aranżację i orkiestrację. Kompozytor otrzymał około 13 miesięcy. North miał możliwość zapoznania się ze źródłami i uzyskania jaśniejszego wyobrażenia o muzyce antycznej, rzymskiej. North przyznał również duży wpływ muzyki Prokofiewa z „Aleksandra Newskiego”. Długość ścieżki dźwiękowej wyniosła około 2 godzin. Na potrzeby filmu napisano około 70 tematów muzycznych. Po raz pierwszy w praktyce Kubricka muzyka była odtwarzana na planie filmowym, tworząc odpowiednią atmosferę.
  • Oceniając rezultaty swojej pracy, Kubrick mówił, że nie zamierzał kręcić kolejnej „kostiumowej epopei”, a celował w najbardziej awangardowego widza. „Na mnie większy wpływ wywarł „Aleksander Newski” Eisensteina niż „Ben-Hur” i jakikolwiek film Cecila B. DeMille'a” – wspominał reżyser.
  • W 1967 roku film wszedł na ponowny ekran z mocno skróconym czasem trwania do 162 minut. Chodziło już nie o cenzurę, a o zwyczajną praktykę: film był zbyt długi na ponowny seans przy ustalonym harmonogramie. Przybliżony czas trwania filmu był taki sam podczas telewizyjnych emisji w tamtym czasie. W 1991 roku studio Universal postanowiło uczcić 30-lecie filmu i okazało się, że w archiwach nie zachowały się kopie zadowalającej jakości. Zarząd firmy podjął decyzję o przywróceniu filmowi pierwotnej długości kopii dystrybucyjnej z 1960 roku, wynoszącej 197 minut.
  • W październiku 1989 roku Robert Harris rozpoczął renowację filmu. Inżynierowie spędzili kilka miesięcy na poszukiwaniach zachowanych materiałów filmowych w magazynach studia w Los Angeles. Odkryli około 2000 skrzynek z filmem, w których znaleźli kompletny negatyw. Kolorowy negatyw okazał się niezdatny do odzyskania z powodu całkowitej degradacji jakości taśmy. Udało się natomiast znaleźć negatywy czarno-białe 65 mm, wykorzystane jako materiały pośrednie do wywoływania. Za pomocą filtrów światła każda kopia rejestrowała swój kolor, aby po naświetleniu wydrukować ostateczną, pełnokolorową kopię. Zwykle tego rodzaju zapasowe materiały filmowe studia nie przechowują długo, a w przypadku „Spartakusa” zachowały się przypadkowo. Do operacji częściowo wykorzystano również kopię 35 mm o długości 182 minut, udostępnioną przez prywatnego kolekcjonera, a także, częściowo, wersję filmu używaną do pokazu telewizyjnego. Scen bitew powstańców redaktorowi renowacji Harrisowi nie udało się odnaleźć, ponieważ studio filmowe zniszczyło większość archiwalnych, surowych fragmentów. Wiadomo na pewno, że te sceny istniały. Kilka sekund ze sceny bitwy o Metapont (Spartakus dający sygnał do rozpoczęcia ataku) zachowało się w zwiastunie filmu. Na tę operację poświęcono łącznie około roku pracy, a budżet wyniósł około 1 miliona dolarów. Premiera odnowionej wersji odbyła się 21 kwietnia 1991 roku w Nowym Jorku w kinie Ziegfeld.
  • Słynna scena i fraza „Jestem Spartakusem” została wymyślona przez Kirka Douglasa i opisana w notatce do scenarzysty, którą Kirk wysłał 7 maja 1959 roku. „Jestem Spartakusem” miały krzyczeć tysiące ludzi i nie udało się uzyskać wymaganego efektu za pomocą zwykłych technik nagrywania dźwięku. Towarzyszący dźwięk został nagrany na stadionie „Spartan”, frazę skandował chór składający się z 73 000 kibiców lokalnej drużyny piłkarskiej.
  • Juliusz Cezar nie dowodził garnizonem Rzymu i w zasadzie nie mógł tego robić, ponieważ w momencie wydarzeń filmowych w Rzymie po prostu nie było garnizonu.
  • W rzeczywistości Spartakus był tylko jednym z przywódców powstania niewolników, a nie jedynym liderem, jak pokazano w filmie.
  • Jako współproducent filmu Kirk Douglas zdołał nalegać na zaangażowanie do pracy nad obrazem scenarzysty Daltona Trumbo i aktora Petera Brocco, którzy w tamtym czasie byli na „czarnej liście”. Imię Trumbo, które pojawiło się w napisach filmu, stało się pierwszym oficjalnym uznaniem dla spisanego autora od 1947 roku i de facto zakończeniem obowiązywania „czarnej listy”.
  • Kubrickowi nie dano kontroli nad scenariuszem, który uważał za „głupie moralizatorstwo”. Od tego czasu Kubrick sprawował pełną kontrolę nad produkcją swoich filmów.
  • Według plotek, Tony Curtis, zmęczony długimi i wyczerpującymi zdjęciami, zapytał Jean Simmons: „Z kim trzeba się przespać, żeby zrezygnować z tego filmu?”. Na to Simmons odpowiedziała: „Kiedy się dowiesz, daj mi znać”.
  • Pod koniec 1957 roku Edward Lewis, partner Kirka Douglasa w firmie produkcyjnej Bryna, zaproponował mu nabycie praw do ekranizacji książki Howarda Fasta. Kirk zainteresował się książką, ale nie przywiązywał do niej dużej wagi i odkładał wykup praw na później. Douglas miał już za sobą całkiem udane doświadczenie z tematyką historyczną w United Artists w filmie „Wikingowie”, ale na ten moment nie planował do niej wracać. Sytuacja zmieniła się na początku 1958 roku, kiedy Douglas dowiedział się o nowym, wysokobudżetowym projekcie MGM „Ben-Hur”. Douglas, uważając, że pasuje do głównej roli, zaczął „pracować” nad Williamem Wylerem. Wyler w odpowiedzi zaproponował Douglasowi zamiast roli Ben-Hura rolę drugoplanową Messali. Kirk odmówił i zaczął planować kontratak o odpowiedniej skali, wracając do odłożonego pomysłu. Ze własnych środków nabył opcję na ekranizację powieści Fasta. Następnie aktor rozpoczął negocjacje z United Artists w sprawie realizacji filmu poświęconego powstaniu gladiatorów.
  • Szef United Artists, Artur Krim, odmówił zaakceptowania filmu do produkcji. Firma już ogłosiła film roboczo zatytułowany „Gladiatorzy”, na podstawie książki Arthura Koestlera o tym samym tytule. Reżyserem projektu miał być Martin Ritt, scenarzystą – Abraham Polonski, a Yul Brynner wyraził zgodę na odegranie głównej roli. Okładkę jednego z ówczesnych wydań magazynu Variety zdobiło zdjęcie Brynnera w stroju gladiatora. Douglas zaproponował połączenie dwóch projektów w jeden, ale Brynner odrzucił propozycję. Co więcej, United Artists posiadało prawa autorskie do tytułów „Gladiatorzy” i „Spartakus”. Niemniej jednak Douglas uznał, że jego konkurenci blefują i musi doprowadzić własny pomysł do maksymalnej gotowości. Douglas dowiedział się od informatorów, że ekipa „Gladiatorów” zamierza kręcić film w całości w Europie, a więc rozpoczną zdjęcia dopiero wiosną 1959 roku. „Spartakusa” natomiast zaproponował kręcić w całości w USA i rozpocząć natychmiast – w styczniu 1959 roku.
  • Kirk Douglas wstępnie wybrał autora książki jako scenarzystę filmu. Howard Fast nie miał doświadczenia w pisaniu scenariuszy. 102-stronicowy szkic scenariusza Fasta nie spodobał się nikomu. Po przeczytaniu pierwszych 60 stron Douglas nazwał go „katastrofą”: postacie były karykaturalne, a fabuła zbyt „rozmowna”. Ogólnie rzecz biorąc, narracja opowiadała nie tyle o Spartakusie, co o powstaniu. Jednakże, właśnie ten szkic, z braku lepszego, Douglas zaniósł do konkurencji, United Artists – do studia Universal. Spotkanie odbyło się 27 maja 1958 roku. Szef działu produkcji studia Universal, Ed Mull, po zapoznaniu się z rękopisem, wykazał się powściągliwym zainteresowaniem, ale ogólnie pomysł przypadł mu do gustu. Przedstawiciele studia zgodzili się z propozycją i zalecili dopracowanie scenariusza. Opcja na powieść wygasała; decyzja była potrzebna natychmiast. Douglas zwrócił się do Daltona Trumbo.
  • Kirk Douglas zwrócił się do Daltona Trumbo o pomoc w napisaniu scenariusza. Firma Bryna miała długoterminową umowę z Trumbo, a „Spartakus” był jedną z wielu ich wspólnych prac. Producenci stale mieli problemy z wypłacaniem honorariów „tajnemu” współpracownikowi. Częścią umowy była obietnica Trumbo umieszczenia jego nazwiska w napisach filmowych, co pomogłoby zarówno studiu, jak i pracownikowi. W marcu 1958 roku Bryna specjalnie zatrudniła specjalistę ds. PR, aby zbadał opinię publiczną na wypadek, gdyby nazwisko Daltona pojawiło się w napisach.
  • Główna część prac nad scenariuszem przypadła na okres od lipca do grudnia 1958 roku. W tym czasie Trumbo, piszący pod pseudonimem „Sam Jackson”, przygotował jeden po drugim trzy wersje scenariusza, z których ostatnia w takim stopniu zadowoliła producentów, że można było już planować zdjęcia. Tymczasem, pod koniec 1959 roku, na posiedzeniu komisji ds. badania działalności antyamerykańskiej (HUAC) poruszono kwestię, dlaczego skazany przez komisję pisarz nadal aktywnie współpracuje z Universal i przedstawiciele studia musieli się z tego tłumaczyć.
  • W październiku 1958 roku podczas spotkania między United Artists i Universal odbyła się dyskusja na temat dalszych działań obu studiów. Dyrektor generalny Universal, Milton Rackmill, ku zaskoczeniu Douglasa, oświadczył, że w styczniu przyszłego (1959) roku firma rozpocznie pracę nad filmem „Spartakus”. Przedstawiciele United Artists odpowiedzieli na to śmiechem. Podczas przerwy w negocjacjach Douglas podszedł do przedstawiciela United Artists, Arthura Krima, i zaproponował polubowne rozwiązanie sprawy. „Mamy długą wspólną drogę i powstanie jeszcze wiele filmów” – powiedział. 27 października 1958 roku United Artists uznała porażkę w projekcie „Gladiatorzy”, informując o braku roszczeń wobec konkurencji. Było to w dużej mierze zasługą agenta Kirka Douglasa, przedstawiciela firmy zajmującej się pozyskiwaniem talentów MCA Inc., Leo Wassermana. Nazwiska Laurence’a Oliviera, Charlesa Laughtona i Petera Ustinowa, którzy zasłynęli właśnie w filmach płaszczowych, mówiły same za siebie. Negocjacje z brytyjskimi aktorami w sprawie warunków udziału odbyły się w Londynie w lipcu 1958 roku. „Spartakus” został wpisany w plany studia Universal na przyszły rok.
  • Laurence Olivier i Charles Laughton zgłosili żądania dopracowania scenariusza, ponieważ tekst ich nie zadowalał. Ponadto, gwiazdy podejrzewały, że przesłano im różne wersje scenariusza. W rezultacie, w trakcie produkcji Douglas musiał mierzyć się z tym, że Olivier, Laughton i Ustinow zaczęli knuć intrygi w stylu rzymskich senatorów. Podejrzewając się nawzajem o nieuczciwą grę, próbowali wywalczyć sobie większą rolę i dłuższy tekst. Ustynow napisał to w swojej autobiograficznej książce: „Jak na Bałkanach w dawnych czasach, te same intrygi”.
  • 13 lutego 1959 roku Anthony Mann otrzymał pełne rozliczenie. Zdjęcia nie opóźniły się o ani jeden dzień. 14 lutego Douglas, wykorzystując dekoracje areny treningowej szkoły gladiatorów, przedstawił ekipie nowego kierownika. Kirk zdawał sobie sprawę, że w osobie Stanleya Kubricka zyskuje utalentowanego reżysera, ale z ambicjami i zarozumieniem adekwatnymi do jego umiejętności. Zapoznawszy się szczegółowo ze scenariuszem i stanem prac nad „Spartakusem”, Stanley nie wyraził optymizmu. Jak później wspominał, „w filmie było wszystko, tylko nie dobra historia”. Studio Universal i Douglas jako producent wykonawczy znaleźli się w trudnej sytuacji. Największy projekt oparty na „marksistowskim” dziele stanął pod kierownictwem 30-letniego, mało znanego reżysera i scenarzysty z „czarnej listy”. Kubrick również znalazł się w kontrowersyjnej sytuacji. Z jednej strony, stanął na czele produkcji jednego z najdroższych filmów w historii kina, z drugiej zaś, znalazł się w pozycji reżysera studijnego i był ograniczony w wielu decyzjach. Nie miał możliwości zmiany scenariusza i koncepcji. Douglas przypisywał jego niezadowolenie wymuszonej zmianie reżysera, która nigdy nie służy obrazowi, ale „statek już wypłynął” i nie było już odwrotu.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.