H.B. Warner (H.B. Warner) - znany z pracy przy tego typu projektach: «Sunset Boulevard» (1950), «Bulwar Zachodzącego Słońca» (1950), «It's a Wonderful Life» (1946), «To wspaniałe życie» (1946), «Mr. Smith Goes to Washington» (1939),
Henry Byron Warner był uosobieniem filmowego Jezusa Chrystusa w obrazie „Król królów” (1927) w reżyserii Cecila B. DeMille'a. Urodził się 26 października 1875 roku w Londynie w znanej rodzinie teatralnej. Jego ojcem był Charles Warner, a dziadkiem James Warner – obaj byli wybitnymi angielskimi aktorami. Henry zastąpił J.B. Warnera w roli Jezusa w „Królu królów” (1927), gdy ten zmarł na gruźlicę w wieku 29 lat. (J.B. nie był bratem Henry'ego; przyjął on nazwisko „Warner” jako nazwisko artystyczne, ponieważ rodzina Henry'ego przyjęła go pod swój dach).
Rodzina Henry'ego Warnera chciała, aby został lekarzem. Ukończył Uniwersytet Londyński, lecz ostatecznie zrezygnował ze studiów medycznych. Teatr miał zapisane w jego genach, dlatego studiował aktorstwo w Paryżu i we Włoszech, zanim dołączył do zespołu teatralnego swojego ojca, debiutując w angielskiej produkcji „Drink”. To właśnie u boku ojca szlifował swój warsztat.
Warner przybył do Ameryki na początku XX wieku, po tournée po Imperium Brytyjskim. Występując pod imieniem Harry Warner, zadebiutował na Broadwayu 24 listopada 1902 roku w teatrze Hoyt w amerykańskim dramacie kolonialnym „Audrey”, u boku Jamesa O'Neilla, ojca dramaturga Eugene'a O'Neilla. Podczas kolejnego występu na Broadwayu, w komedii „Nurse Marjorie” z 1906 roku, figurował już jako H.B. Warner. W ciągu swojej kariery wystąpił w jeszcze 13 produkcjach na Broadwayu – od dwuaktowego zestawienia „Susan in Search of a Husband” i „A Tenement Tragedy” (również 1906), aż po „Silence” w 1925 roku.
Z czasem przeszedł do kina, debiutując w krótkometrażowym filmie wytwórni Mutual „Harp of Tara” (1914). W tym samym roku wystąpił w filmie „The Ghost Breaker” (1914), napisanym przez Cecila B. DeMille'a dla Famous Players Lasky, w którym grał rok wcześniej na Broadwayu. Warner stał się jednym z głównych amantów i gwiazd kina niemego, osiągając szczyt swojej kariery w roli Jezusa w „Królu królów” (1927) DeMille'a. Jego znakomita gra została w rzeczywistości wzmocniona przez brak dźwięku, co pozwoliło widzom wyobrazić sobie, jak mógłby brzmieć głos Jezusa. Warner potrafił być niezwykle poruszający w filmach niemych, co widać szczególnie w melodramacie „Sorrell and Son” (1927), gdzie wcielił się w rolę ojca, weterana wojennego, który poświęca wszystko dla syna.
Wraz z nadejściem kina dźwiękowego stał się zapracowanym aktorem drugoplanowym. Jako ulubieniec Franka Capry wystąpił w filmie „Pan Deeds jedzie do miasta” (1936). Ponownie obsadzony przez Caprę, został nominowany do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego za rolę w „Zaginionym horyzoncie” (1937). Pojawił się również w „Nie zabierzesz tego ze sobą” (1938) oraz „Pan Smith jedzie do Waszyngtonu” (1939). Inne ważne produkcje dźwiękowe to „Diabeł i Daniel Webster” (1941) oraz „Powrót Toppera” (1941). Poza rolą Jezusa, z której zapamiętano go najbardziej, znany jest dziś z filmu „To wspaniałe życie” (1946), w którym zagrał pana Gowera, aptekarza, którego przed popełnieniem śmiertelnego błędu w dawkowaniu leków ratuje młody George Bailey (postać grana przez Jamesa Stewarta w dzieciństwie). H.B. Warner wystąpił jako on sam w filmie „Bulwar Zachodniego Słońca” (1950). Jego ostatnią wymienioną w napisach rolą był Amminadab w „Dziesięciu przykazaniach” (1956) DeMille'a, będących remakiem wcześniejszego niemego filmu z 1923 roku. Jego ostatnim występem była niepodpisana, epizodyczna rola w „Darby's Rangers” (1958).