Ben-Hur: A Tale of the Christ

Ben-Hur: A Tale of the Christ (1925)
Chronometraż: 2:23 (143 min)

brak ocen
7.3/10
113
7.3/10
991
7.8/10
8400
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$3 900 000
Opłaty
$9 000 000
Witryna internetowa
Reżyser
Scenariusz
Operator
Kompozytor
Artysta
Casting
Instalacja

Krótki opis

Dawni przyjaciele z dzieciństwa, Juda Ben-Hur i Messala spotykają się ponownie jako dorośli mężczyźni, tym razem z Messalą jako rzymskim oficerem i zdobywcą, a Judą jako zamożnym, choć podbitym Izraelitą. Upadek cegły podczas rzymskiej parady powoduje zesłanie Judy jako niewolnika galery, konfiskatę jego majątku oraz uwięzienie matki i siostry. Po latach, dzięki determinacji, by przeżyć, i gotowości do pomocy swojemu rzymskiemu panu, Juda wraca na ojczystą ziemię jako szanowany i zamożny rzymski atleta. Nie mogąc odnaleźć matki i siostry i wierząc, że nie żyją, myśli tylko o zemście na Messali.

Co pozostało za kulisami

  • Film został nakręcony na podstawie powieści o tym samym tytule amerykańskiego pisarza Lewa Wallace'a.
  • Film jest najdroższym niemym filmem w historii – na jego realizację wydano 3,9 miliona dolarów amerykańskich. W cenach początku XXI wieku stanowi to około 40 milionów dolarów.
  • Film był drugą ekranizacją powieści Lewa Wallace’a. Poprzednia powstała w 1907 roku.
  • Prace nad filmem rozpoczęła firma „Goldwyn Pictures” w 1923 roku, ale w 1924 roku połączyła się z „Metro Pictures” i „Louis B. Mayer Pictures”, tworząc „Metro Goldwyn Mayer” (MGM).
  • „Ben-Hur” był nie tylko bardzo udaną powieścią, ale także niezwykle popularną sztuką teatralną, wystawianą na deskach teatrów przez dwadzieścia pięć lat. Dopiero w 1922 roku, dwa lata po zakończeniu ostatniej trasy koncertowej przedstawienia „Ben-Hur”, firma filmowa „Goldwyn Pictures” była wreszcie w stanie pozwolić sobie na zakup praw do ekranizacji powieści. Producent sztuki, Abraham Erlanger, żądał ceny nieosiągalnej dla studia. Udało się dojść do porozumienia dopiero oferując mu bardzo znaczną część zysków z projektu oraz możliwość kontrolowania każdego szczegółu produkcji filmowej.
  • Zdjęcia rozpoczęły się we Włoszech w 1923 roku.
  • Łącznie zużyto 60 960 metrów (200 000 stóp) taśmy filmowej podczas kręcenia sceny wyścigu rydwanów, z czego po montażu pozostało jedynie 229 metrów (750 stóp). Scena ta była wielokrotnie powtarzana w innych produkcjach filmowych. W szczególności powtórzył ją William Wyler, kręcąc w 1959 roku remake tego filmu; została również skopiowana w „Księciu Egiptu”; nie sposób jej nie przypomnieć sobie podczas oglądania sceny wyścigów w Pierwszym Epizodzie „Gwiezdnych Wojen”, nakręconych prawie 75 lat później.
  • Niektóre sceny filmu zostały nakręcone przy użyciu dwukolorowej technologii „Technicolor” (ang. Technicolor).
  • Jednym z asystentów reżysera filmu był bardzo młody w tamtych czasach William Wyler, który w 1959 roku stworzy słynny remake tego filmu.
  • Dodatkowy obsada aktorów (w tym zatwierdzenie Ramona Novarro na rolę Ben-Hura) i zmiana reżysera znacznie zwiększyły wcześniej zaplanowany budżet filmu. Dział sprzedaży studia, reklamując film, posługiwał się takimi sloganami jak: „To film, który powinien zobaczyć każdy chrześcijanin!”, starając się przyciągnąć do kin jak najszersze grono odbiorców. Chociaż film zarobił około dziewięciu milionów dolarów, jego ogromne wydatki i zobowiązania studia wobec Erlangera uniemożliwiły MGM odzyskanie swoich czteromilionowych inwestycji w ten film.
  • Podczas kręcenia sceny wyścigów rydwanów woźnice działali bardzo wolno i ostrożnie, co bardzo irytowało Mayera. Aby scena była bardziej wiarygodna, zaproponował nagrodę w wysokości 100 dolarów zwycięzcy wyścigu. Spowodowana tym straszna katastrofa została sfilmowana przez operatora i jest obecna w filmie. Kilka koni zginęło.
  • „Ben-Hur” był nie tylko bardzo udaną powieścią, ale i niezwykle popularną teatralną produkcją, grana na deskach teatrów przez dwadzieścia pięć lat. Dopiero w 1922 roku, dwa lata po zakończeniu ostatniej trasy objazdowej przedstawienia „Ben-Hur”, wytwórnia „Goldwyn Pictures” była w stanie wreszcie pozwolić sobie na zakup praw do ekranizacji powieści. Producent widowiska, Abraham Erlanger, żądał dla studia nie do udźwignięcia ceny. Udało się dojść do porozumienia, oferując mu znaczną część zysków projektu i możliwość kontrolowania każdego szczegółu produkcji filmowej.
  • Łącznie 60 960 metrów (200 000 stóp) taśmy filmowej zostało zużytych podczas kręcenia sceny wyścigu rydwanów, z czego po montażu pozostało jedynie 229 metrów (750 stóp). Scena ta była wielokrotnie powtarzana w innych produkcjach kinematograficznych. W szczególności odtworzył ją William Wyler, kręcąc w 1959 roku remake tego filmu; skopiowano ją również w „Księciu Egiptu”; nie sposób jej nie przypomnieć sobie podczas oglądania sceny wyścigu w pierwszym odcinku „Gwiezdnych Wojen”, nakręconym prawie 75 lat później.
  • Dodatkowy zestaw aktorów (w tym zatwierdzenie Ramona Novarro na rolę Ben-Hura) oraz zmiana reżysera znacznie zwiększyły wcześniej zaplanowany budżet filmu. Dział sprzedaży studia, reklamując film, posługiwał się takimi hasłami jak: „To film, który powinien zobaczyć każdy chrześcijanin!”, starając się przyciągnąć do kin jak najszersze grono odbiorców. Choć film zarobił około dziewięciu milionów dolarów, jego ogromne wydatki i zobowiązania studia wobec Erlanger’a uniemożliwiły MGM odzyskanie czteromilionowej inwestycji w ten film.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.