Noc w operze

A Night at the Opera (1935)
Chronometraż: 1:31 (91 min)

brak ocen
7.4/10
559
6.9/10
1676
7.8/10
36000
Oceń film:
Data premiery
Genre
Budżet
$0
Opłaty
$0
Witryna internetowa
Scenariusz
Producent
Kompozytor
Artysta
Casting
Instalacja
William LeVanway
Cały zespół (15)

Krótki opis

Bracia Marx podejmują się zdemaskowania wyższych sfer i świata opery, aby pomóc dwóm zakochanym. Sprytny menedżer i dwaj zwariowani przyjaciele dwóch śpiewaków operowych pomagają im odnieść sukces, jednocześnie upokarzając ich sztywnych i snobistycznych wrogów.

Co pozostało za kulisami

  • Album „A Night at the Opera” grupy Queen został nazwany na cześć tego filmu.
  • W 1993 roku Biblioteka Kongresu uznała „Noc w operze” za dziedzictwo kulturowe i film został wpisany do Krajowego Rejestru Filmowego.
  • Po tym, jak Groucho Marx (1890-1977) kilkakrotnie nie zdołał zagrać sceny tak, jak tego chciał reżyser Sam Wood (1883-1949), reżyser krzyknął w przypływie emocji, że z tego aktora nie da się ulepić gliny, na co Marx natychmiast odpowiedział, że z drewna również nie powstają reżyserzy („wood” oznacza drewno).
  • Producenci Irving Thalberg (1899-1936) często wzywał ludzi do swojego gabinetu na spotkanie, a sam w tym czasie nieobecny, przebywając gdzie indziej na innym spotkaniu. Pewnego razu trzymał braci Marx w poczekalni u swojej sekretarki przez kilka godzin, podczas gdy sam siedział przy telefonie w swoim gabinecie. Po zakończeniu dnia pracy sekretarka poszła do domu, a bracia Marx uznali, że dość już tego. Podciągnęli coś ciężkiego do drzwi gabinetu Thalberga, zamykając go w środku i odeszli. Po tym Thalberg zawsze przyjmował ich o wyznaczonej godzinie, ale często przerywał spotkania, przerywając rozmowy z pracownikami i wychodząc z gabinetu na inne spotkania, zostawiając braci w swoim gabinecie, a wracał, zdarzało się, dopiero po kilku godzinach. Pewnego razu Thalberg wrócił do swojego gabinetu z jakiegoś spotkania i zastał w nim Groucho Marx (1890-1977), Chico Marx (1887-1961) i Harpo Marx (1888-1964), którzy siedzieli tam nagi i na prętach smażyli ziemniaki w jego kominku. Thalberg usiadł z nimi obok, również zjadł ziemniaka i więcej już nigdy nie przerywał spotkań z braćmi Marx z powodu innych spotkań.
  • Sztywność Sama Wooda sprawiała, że był on doskonałym celem dla szyderstw braci Marx. Reżyser cierpiał na wrzód żołądka, więc każdego dnia zaczynał od wypicia dużej szklanki mleka. Bracia zaaranżowali tak, że mleko Wooda zaczęto przynosić w butelce dla niemowląt. Następnie wprowadził karę za spóźnienie na zdjęcia – 50 dolarów, a Groucho Marx gorąco poparł to przedsięwzięcie. Jednak pierwszą karę musiał zapłacić właśnie on, kiedy Chico i Harpo zabili deskami drzwi jego garażu i spóźnił się na plan zdjęciowy. Wkrótce bracia Marx zaczęli obstawiać, kto będzie następny na karę. Skończyło się na tym, że Wood zlikwidował system kar.
  • Harpo Marx samodzielnie wykonywał wiele sztuczek. Później stwierdził, że dla 47-letniego aktora, który nie był kaskaderem, tak ryzykować było głupotą.
  • Do współpracy zatrudniono autora scenariusza Al Boasberga (1892-1937), którego nieustannie dręczył producent Talberg. Pewnego razu Boasberg zadzwonił do Talberga, aby poinformować go, że materiał jest gotowy i może go odebrać. Talberg i bracia Marx przyszli do Boasberga po materiały (scenariusz), jednak w gabinecie nie było ani Boasberga, ani scenariusza. Szukali jeszcze, nikogo i niczego nie znaleźli, a nagle Groucho Marx przypadkowo spojrzał w górę i zobaczył scenariusz – był on podarty na strzępy, a każdy strzęp był przybity do sufitu. Według Groucho, złożenie podartych kawałków z powrotem zajęło kilka godzin, ale ogólnie rzecz biorąc, materiał okazał się całkiem niezły.
  • Talberg przekonał braci Marx do wyruszenia w trasę po Wybrzeżu Zachodnim w ramach kampanii reklamowej przed rozpoczęciem zdjęć. Bracia odwiedzili Seattle, Salt Lake City, Portland i Santa Barbarę, dając po cztery występy dziennie. Wśród publiczności siedzieli autorzy scenariusza Al Boasberg i Morrie Ryskind (1895-1985) i oceniali reakcję publiczności. Jeśli żart nie spotkał się z wybuchem śmiechu, zapisywali go i wysyłali do studia, gdzie był zmieniany lub całkowicie pomijany. Bracia zakończyli trasę koncertową przed rozpoczęciem zdjęć do filmu.
  • Album „A Night at the Opera” zespołu Queen został nazwany na cześć tego filmu.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.