M. N. Nambiar (M. N. Nambiar) - znany z pracy przy tego typu projektach: «Baba» (2002), «பாபா» (2002), «Naan Sigappu Manithan» (1985), «நான் சிகப்பு மனிதன்» (1985), «Neeya?» (1979),
M. N. Nambiar (urodzony jako Manjeri Narayanan Nambiar) był aktorem filmowym w kinie tamilskim, który przez około 50 lat dominował w branży, grając role czarnych charakterów. Znany również jako Nambiar Swami lub Maha Guruswami, był liderem duchowym, który zapoczątkował ruch organizowania pielgrzymek do Sabarimala.
Nambiar zaczynał jako bohater, ale szybko zaczął wcielać się w role złoczyńców – tak bardzo, że dziś jego nazwisko w Kollywood jest synonimem zła. Nambiar Swami współpracował z siedmioma pokoleniami aktorów. Jego pierwsza zapłata wynosiła 3 rupie z Boys Company. Zachowywał 1 rupię, a 2 wysyłał matce. Wczesnych latach 50. zwrócił na siebie uwagę, grając 11 ról w filmie Digambara Samiyar, w którym wystąpił jako główny bohater. Jego zapadające w pamięć występy w takich filmach jak Manthiri Kumari, Velaikaari, Ayirathil Oruvan, Thillana Mohanambal, Missiyamma i Nenjam Marappadillai utorowały drogę do bardzo udanej kariery, która trwała ponad pięć dekad.
Większość z ponad 1000 filmów, w których wystąpił, to produkcje w języku tamilskim, choć grał również w filmach telugu, malajalam i hindi, a także w filmie angielskim `Jungle' (z Rodem Cameronem, bohaterem filmu, w reżyserii Williama Burke'a), w którym wystąpił w kilku krótkich scenach. Film został wydany w 1952 roku. Film hindi, w którym wystąpił, był remakiem tamilskiego Kanavane Kankanda Deivam. Po zdobyciu popularności w filmach tamilskich założył własną trupę teatralną o nazwie Nambiar Nataka Mandram. Wystawili dwa spektakle – `Kaviyin Kanavu' oraz komedię `Kalyana Supermarket'.
Nambiar Swami był rzadką, sprzeczną osobowością – okrutnym, uroczym czarnym charakterem na srebrnym ekranie, a jednocześnie bardzo pobożnym człowiekiem w życiu prywatnym. Był również wegetarianinem i abstynentem. Był również gorącym oddawcą Sabarimala Sri Ayyappana. Miał długoletnie związki z świątynią i odwiedził ją ponad 65 razy w ciągu ostatniego półwiecza; to doprowadziło do tego, że zaczęto go nazywać Maha Guruswamy. Jego współpracownicy zauważyli, że zmarł w słynnym sezonie Sabarimala i że mogło to być błogosławieństwo jego Pana.