(Lucien Bérardini) - znany z pracy przy tego typu projektach: «The Ruffian» (1983), «Le Ruffian» (1983),
Lucien Bérardini, urodzony 24 września 1930 roku w Martigues i zmarły 13 października 2005 roku w Montpellier, był francuskim alpinistą.
Lucien Bérardini uczył się sztuki wspinaczki na skałach lasu Fontainebleau, a następnie na klifach Saussois. W obliczu arystokratycznego alpinizmu, reprezentowanego przez takie osobowości jak Henri de Ségogne, oraz alpinizmu zawodowego, którego przewodnikami są emblematyczne postacie, rozwija się nowa forma alpinizmu amatorskiego, wywodzącego się z paryskich kręgów ludowych: alpinizm „łobuzerski”. Najbardziej uderzającym przykładem tego jest duet Roberta Paragota i Luciena Bérardiniego. Bezczelni, ikonoklastyczni, nonkonformiści, symbolizują powojennego wspinacza skromnego pochodzenia, który, kpząc z konwencji i zasad, obala stereotypy „idealnego alpinisty”. Odważny, wytrwały, napędzany ogromną chęcią samorealizacji i przekraczania własnych granic, Lucien Bérardini i Robert Paragot znaleźli we wspinaczce sposób na uwolnienie swojej energii.
Do grona wielkich alpinistów wkroczył dokonując pierwszego wejścia na zachodnią ścianę Les Drus 19 lipca 1952 roku w towarzystwie Guido Magnone, Adriena Dagory’ego i Marcela Lainé, przy intensywnym wykorzystaniu technik wspinaczki sztucznej. W tym samym roku ukończył pierwszą drogę bez biwaku na ostrogi Walker (4208 m, najwyższy punkt Grandes Jorasses), w towarzystwie Michela Dufranca. W 1953 roku otworzył drogę na południowo-wschodniej ścianie Mont Mallet, a rok później był członkiem francuskiej ekspedycji na południową ścianę Aconcagui, szczytu o wysokości 6962 metrów, położonego w Argentynie. Ekspedycja, której liderem był René Ferlet, obejmowała również Guya Pouleta, Roberta Paragota, Pierre’a Lesueura, Edmonda Denisa i Adriena Dagory’ego. Przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem, ale surowe warunki wspinaczki i zła pogoda spowodowały u Luciena Bérardiniego poważne odmrożenia rąk i stóp, które wymagały amputacji. Mimo to, wraz ze swoim przyjacielem Robertem Paragotem, powrócił na szczyty. Ten słynny duet dokonał wielu pierwszych przejść w Dolomitach i masywie Mont Blanc, takich jak północna ściana Grand Capucin w 1955 roku.
Bérardini nie był przewodnikiem, ale lubił torować drogę, otwierać nowe szlaki. Zapraszał przyjaciół, takich jak Pierre Mazeaud i Robert Paragot, na ponowne wspinaczki w wąwozach Jonte latem. Wprowadzał młodych ludzi w świat wspinaczki na klifach Cévennes. Nie lubił też etykietek, ale jedną z chęcią pozwolił sobie przypiąć – etykietę zawodowego wspinacza, rzecznik, jak ostatnio się śmiał, „Francji od dołu na szczytach”.