(Claude Gillingwater) - znany z pracy przy tego typu projektach: «Conquest» (1937), «Pani Walewska» (1937), «Calm Yourself» (1935), «Calm Yourself» (1935), «Oh Kay!» (1928),
Wysoki, łysiejący aktor charakterystyczny w amerykańskich filmach od 1921 roku aż do śmierci, zazwyczaj portretujący uparte lub porywcze typy.
Tak nieprzyjemny na ekranie, że postacie Claudego Gillingwatera zdawały się żywić wyłącznie persymonami. Z pamięci zachowany jako zrzędliwy, skąpy starzec, którego pozornie zimne serce mogło zostać rozgrzane jedynie przez czyny uroczego dziecka, wysoki i szczupły Gillingwater niezmiennie grał postaci znacznie starsze niż był w rzeczywistości. On, z wszechobecnymi krzaczastymi brwiami, grzywką srebrnych włosów i wiecznie kwaśną miną, miał o wiele bardziej wszechstronną karierę, niż się powszechnie sądziło – zarówno na scenie, jak i w filmie. Z pewnością, ten złośliwy wizerunek, który doprowadził do perfekcji, maskował łagodniejszy i delikatniejszy charakter poza ekranem, gdyż był życzliwym, współczującym człowiekiem i oddanym mężem Carlyn Stiletz (lub Stellith). Ich jedyne dziecko, Claude Gillingwater Jr., na krótko został również aktorem. Niestety, kwitnąca kariera aktorska Gillingwatera Seniora zakończyła się w 1939 roku w ponurym i tragicznym momencie. Poważny wypadek na planie filmowym „Florida Special” (1936) (spadł z platformy i doznał urazu kręgosłupa) nadszarpnął jego zdrowie i zagroził karierze, a śmierć jego wieloletniej żony Carlyn pogrążyła go w nieodwracalnej depresji. Obawiając się możliwości stania się inwalidą i nie chcąc stanowić poważnego obciążenia dla kogokolwiek, 69-letni aktor popełnił samobójstwo w swoim domu w Beverly Hills, zadając sobie postrzał w głowę. Gillingwater pozostawił po sobie cenne dziedzictwo Hollywood i oglądanie jego kwaśności zmieniającej się w słodycz sprawia dużą przyjemność w niektórych z jego starych filmów.
Data urodzenia: 2 sierpnia 1870, Luizjana, Missouri
Data śmierci: 2 listopada 1939, Beverly Hills, Los Angeles, Kalifornia (samobójstwo)