(Dane Porret) - znany z pracy przy tego typu projektach:
Urodził się w Szwajcarii z „wirusem” komedii w krwi. Podjął studia, które pędziły zbyt szybko jak na jego tempo, ale mimo wszystko uzyskał dyplom nauczyciela rysunku w Szkole Sztuk Pięknych w Lozannie. Zdeterminowany, by podbić deski teatru, ruszył z rozmachem do Paryża. Rzucił się w wir walki i jako pasjonat wszystkiego… z pasją zajmował się wszystkim.
Jego pierwszy program one-man-show oraz liczne późniejsze projekty sprawiły, że do dziś występuje w całej francuskojęzycznej części świata, aż po Tahiti! Doświadczył nawet wielkiego dreszczu emocji, stając na legendarnej scenie l'Olympia!
Kino: Varda, Demy, Jugnot… reklamy: niezapomniany „Baygon zielono-żółty”… crr crr bzz bzz… „Ba..ba ba..Bababybel”… telewizja z Philippe'em Bouvardem (kolejny!) czy Patrickiem Sébastienem… kabarety i music-halle, jak „Le Don Camilo”, gdzie dzielił scenę między innymi z Laurentem Gerrą, Pascalem Brunnerem, Bernardem Mabillem i Laurentem Ruquierem.
Teatr: gra w traszei ze swoim przyjacielem Smaïnem w reżyserii innego „starego” kumpla, Pascala Légitimusa… głosy… dubbing, krótko mówiąc: wszystko to, czym zajmuje się człowiek, który wpadł w ten dziwny zawód!
Obecnie prezentuje i gra fragmenty swojego programu one-man-show w rewii Carrousel de Paris!
Ten spragniony przygód artysta nie przestanie nas jeszcze zaskakiwać! Jeśli dopadnie Was jesienna chandra, a on będzie występował w Waszej okolicy, nie wahajcie się – zapomnijcie o lekach uspokajających i zaserwujcie sobie solidną dawkę DANE PORRET!