Doktor Dolittle

Doctor Dolittle (1998)
Chronometraż: 1:25 (85 min)

brak ocen
5.7/10
3319
6.6/10
57173
5.4/10
107000
Oceń film:
Data premiery
Budżet
$71 500 000
Opłaty
$294 456 605
Witryna internetowa
Reżyser
Scenariusz
Producent
Jan Dawis, David T. Friendly, Joseph Singer, Jenno Topping, Sue Baden-Powell
Operator
Kompozytor
Artysta
William A. Elliott
Casting
Nancy Foy
Instalacja
Peter Teschner, Kathy Mikel Gibson
Cały zespół (59)

Krótki opis

Lekarz John Dolittle (Eddie Murphy) wiedzie spokojne poukładane życie. Sukcesy zawodowe sprawiają wrażenie że trzyma "świat za ogon". Gdy nagle, tłumiony talent z dzieciństwa daje znać o sobie. Przerażony John zdaje sobie sprawę, że rozumie zwierzęta i co więcej - może się z nimi porozumiewać. Teraz każde stworzenie w okolicy chce porady Pana doktora. Życie Johna wywraca się do góry nogami.

Co pozostało za kulisami

  • Eddie Murphy śmiertelnie boi się zwierząt, dlatego zawsze nalegał na użycie efektów specjalnych lub nakładanie obrazów zwierząt na jego ujęcia za pomocą technologii cyfrowych. Kiedy uniknięcie przebywania z zwierzęciem w jednym pomieszczeniu było niemożliwe, takie sceny często kończyły się jego rozpaczliwymi krzykami.
  • W pewnym momencie bohater Eddiego Murphy'ego ogląda w telewizji film Richarda Fleischera (1916-2006) „Doktor Dolittle” (1967).
  • W filmie wzięło udział wiele różnych zwierząt, co wymagało kilku miesięcy przygotowań, starannego planowania i tresury. Treserzy badali cechy behawioralne gatunków zwierząt oraz unikalne właściwości i temperament poszczególnych osobników. Trenowano je, aby reagowały na komendy głosowe, dźwięki i gesty, a w nagrodę otrzymywały ulubione smakołyki.
  • Aby stworzyć iluzję, że zwierzęta naprawdę mówią, wykorzystano komputerową generację cyfrowych obrazów z dwuwymiarowych modeli. Najpierw filmowano naturalny ruch pyska zwierząt, a następnie w postprodukcji kadr po kadrze obrazy modyfikowano, tak aby zęby, wargi i język formowały słowa. Zupełnie inaczej postąpiono w filmie Chrisa Noona z 1995 roku „Babe: Mały świnka”, gdzie pyski wszystkich zwierząt przedstawiano w trójwymiarowym obrazie. Tam na obraz zwierząt nakładano obraz całego, rzekomo mówiącego pyska. Ten sposób był na swoje czasy innowacyjny i dość zaawansowany, ale użycie metody zastosowanej w „Doktorze Dolittle” (1998) stało się nowym krokiem w przedstawianiu zwierząt na ekranie.
  • Aby stworzyć niektóre iluzje, potrzebny był unikalny sprzęt, taki jak specjalnie dla filmu wymyślone i skonstruowane uprzęże i bryczki. Taką obrożę stworzono specjalnie dla psa, którego na siłę ciągną do weterynarza. Pies jest ciągnięty w pozycji siedzącej, więc obrożę skonstruowano tak, aby ciężar psa był równomiernie rozłożony między szyją a tylną częścią tułowia. Pies został wcześniej wytresowany do takiego zachowania i przyzwyczajony do takiej obroży. Inną podobną obrożę skonstruowano do bezpiecznej jazdy na siedzeniu pasażera samochodu.
  • Do niektórych scen wymagany był jednoczesny udział ogromnej liczby zwierząt, a co za tym idzie, ich jednoczesna obecność na planie filmowym. Zwierzęta zostały wcześniej przyuczone (zajęło to kilka tygodni) do współpracy. Podczas kręcenia niektórych scen na planie znajdowało się nawet do 45 treserów.
  • W wielu scenach wykorzystywano zwierzęta dublerki, na przykład, gdy Rodney jedzie w klatce na dachu samochodu lub o mało co nie zostaje spłukany w toalecie w damskiej łazience, zastosowano animatronicznego świnkę morską. Rodney był doskonale wytresowany i wiele sztuczek mógł wykonywać samodzielnie – gryźć pręty klatki, udawać się w wyznaczone miejsce i na znak tresera siadać; jednocześnie miał również dublerów, wytresowanych do wykonywania konkretnego triku; animatroniczne dublerki miały również inne zwierzęta – na przykład Lucky, dwie szczury, sowa, Jacob, gołębie, miały również żywe dublerki, co pozwalało na zmianowy przebieg zdjęć, aby zwierzęta mogły odpocząć.
  • W sytuacjach, gdy znajdują się razem potencjalny drapieżnik i ofiara, lub w scenach, w których zwierzę znajduje się w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji, na przykład tygrys na krawędzi, stosowano technikę niebieskiego ekranu. Zwierzęta były filmowane pojedynczo na tle niebieskiego tła, a w procesie montażu ich obraz był łączony z wymaganym tłem. W ten sam sposób można filmować zwierzęta lub zwierzę i jego lub ich animatroniczne dublerki. W procesie postprodukcji dwie połowy są łączone w taki sposób, że efekt wygląda, jakby zwierzęta zostały nakręcone razem.
  • Zderzenie na autostradzie podczas pościgu nie było zaplanowane. Zgodnie z fabułą miało się okazać, że samochód wykorzystuje autobus jako osłonę i skręci w lewo. Jednak doszło do zderzenia, w wyniku którego otworzył się bagażnik z niebieskimi workami w środku (umieszczono je tam, aby ułatwić wykonanie niektórych kaskaderów). Ujęcia z workami musiały zostać wycięte. Kolejne sceny zostały nakręcone do tego momentu i pokazują znacznie mniej zniszczony samochód.

Podobne filmy

Podobał Ci się film?

Aby zostawić komentarz, zaloguj się lub zarejestruj. Darmowa rejestracja!

© ACMODASI, 2010-2026

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Materiały (znaki towarowe, filmy, obrazy i teksty) znajdujące się na tej stronie należą do ich odpowiednich właścicieli. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez uprzedniego porozumienia z ich właścicielem.
Podczas kopiowania materiałów tekstowych i graficznych (filmy, obrazy, teksty, zrzuty ekranu stron) z tej witryny, do takiego materiału musi być dołączony aktywny link do witryny www.acmodasi.pl.
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek informacje zamieszczone na tej stronie przez osoby trzecie.